Wiosną autostradą A1 z Knurowa dojedziemy do granicy z Czechami - informuje "Gazeta Wyborcza". W tej chwili trwa już ostatni etap budowy południowego odcinka trasy ze Świerklan do Gorzyczek.
Losy tej budowy były bardzo zmienne, bowiem pierwotnie jej budowa miała zakończyć się po 2,5 roku prac, czyli już w 2010 roku. Jednakże, gdy roboty po dwóch latach prac ustały, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zarzuciła wykonawcy (konsorcjum trzech oddziałów firmy Alpine Bau: czeskiego, słowackiego i austriackiego) zbyt wolne tempo prac i wyrzuciła go z budowy.
W październiku zeszłego roku prace wznowił już tylko austriacki oddział Alpine Bau, który wygrał drugi przetarg, a efekty są już widoczne. Jak Na zdecydowanej większości trasy jest już warstwa wiążąca, a obecnie wykonawca układa ostatnią warstwę ścieralną. Równocześnie trwają prace na obiektach mostowych, a część wiaduktów nad trasą już została oddana do ruchu.
W sumie na 18,3 km odcinku od Świerklan do Gorzyczek powstają 32 obiekty inżynieryjne nad i w ciągu autostrady. Będą też dwa dwupoziomowe węzły drogowe: Mszana na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr 933 oraz ostatni w Polsce węzeł Gorzyce łączący autostradę z drogą powiatową. Dalej A1 będzie się łączyć z czeską autostradą D1.
Inwestycja będzie kosztowała 555 milionów złotych.