Rahim był gwiazdą sobotniej imprezy, która odbyła się na boisku szkolnej „dwójki”. Dopisała pogoda, więc i o publiczność nie trzeba było się martwić. Nie tylko dźwięki uprzyjemniały czas, od rana na ścianach szkoły oraz ogrodzenia powstawało efektowne graffiti.
Imprez w hip-hopowych rytmach odbywa się w naszej okolicy niewiele. Tym bardziej cieszy fakt, że przy niewielkim zaangażowaniu środków można było stworzyć coś naprawdę fajnego. Sobota na boisku Miejskiej Szkoły Podstawowej nr 2 minęła w nieco piknikowym klimacie, teren jednak nadawał się do tego idealnie.
Czy można stworzyć ciekawe, oryginalne i co najważniejsze legalne graffiti? Oczywiście, że tak! A jak wyglądają kolorowe, fajnie pomalowane mury możemy obserwować na terenie szkoły. Największe dzieło powstało na ścianie hali sportowej, pozostałe stworzone zostały na ogrodzeniu. Fani graffiti nie byli jednak jedynymi gośćmi sobotniego wydarzenia, ponieważ mogliśmy obserwować m.in. pokazy trialu rowerowego.
Najważniejsze miało miejsce na scenie, gdzie prezentowały się lokalne składy. Zarówno Ci, którzy dopiero zaczynają, jak i ekipy, które mają już sporo doświadczenia na koncie. Na finał pojawił się Rahim wraz ze swoim składem. Rozkręcił publiczność, dokładnie tak jak tego wszyscy oczekiwali.
Fajna i ciekawa inicjatywa, tak można podsumować imprezę Sami Swoi w kolorze 4. Można oczywiście przyczepić się do wielu szczegółów, nie o tym w tym jednak chodzi. Najważniejsze, że pojawiła się szansa by spędzić czas w ciekawym klimacie nie nudząc się na ławce pod blokiem.
R.
Komentarze:
Gość: Angelika ;d | 21.09.2011 21:43
mi sie wszystko podboalo ! ;d oby wiecej takich roznych koncertow ^^ . ;d
Gość: Sam diaboł z hołdy | 19.09.2011 23:03
Szkoda, że nie było miejsc gdzie można było nabyć choć troszkę stuffu i proporczyków z herbem miejskim. Ale myślę, że w przyszłym roku przy pomocy Panów z Wiejskiej, koła gospodyń wiejskich Gierałtowice i CK Knurów zrobi się zielono i hucznie.
Gość: Alex | 19.09.2011 12:44
Dla mnie to przykład, ze można zrobić coś ciekawego bez dużej kasy. Byli fajni ludzie, było trochę muzy lepszej lub gorszej, ale każdy sobie znalazł coś dla siebie, posiedział, pogadał, ogólnie wporzo! Oby więcej!
Gość: Micky | 19.09.2011 10:21
brawo dla autora artykułu za wykorzystanie słowa 'fajne' do granic możliwości... świetna robota...
Gość: Kris | 19.09.2011 00:39
Byłem, widziałem i nawet ok. Brakowalo jakis miejsc, zeby kupic glupia wode nie mowiac o browarze. Mysle, ze organizacyjnie jeszcze sporo do zrobienia, ale sam pomysl oceniam na plus.