Pokonanie stu kilometrów samochodem elektrycznym to koszt kilku złotych. Zważywszy na rosnące ceny paliw, być może w przyszłości te pojazdy staną się konkurencją dla spalinowych. Jak jeździ się takim elektrycznym autem, będzie można sprawdzić w sobotę na Placu Krakowskim w Gliwicach.
Choć cena elektrycznego auta jeszcze niektórych może zniechęcić, istnieje szansa, że wkrótce i ona ulegnie zmianie. Warto więc już teraz zainteresować się zagadnieniem pojazdów na prąd.
„Ekojazda" to projekt, który powstał z troski o nasze środowisko, a jego celem jest promowanie elektrycznych środków transportu.
- Samochód na prąd jest ekologiczny nie tylko dlatego, że nie wydziela spalin, ale też dlatego, że niemal nie wydaje dźwięków – mówi Magdalena Kudewicz, jedna z organizatorek akcji.
Podczas eko-eventów mieszkańcy Górnego Śląska mogą nie tylko zobaczyć, ale również skorzystać z bezpłatnych przejażdżek elektrycznym skuterem, rowerem i samochodem. Ponadto będzie można wygrać cenne nagrody i spędzić miło czas z rodziną.
- Taki ekologiczny samochód na prąd kosztuje około 160 tys. zł. Na jednej baterii można przejechać 100 km i rozpędzić się nawet do 135 km/h. Elektryczny skuter natomiast kosztuje około 5 tys. zł i rozwija prędkość do 50 km/h - tłumaczy Kudewicz.
„Ekojazda” odbędzie się w sobotnie popołudnie w godzinach od 14.00 do 20.00 na Placu Krakowskim w Gliwicach.
Każdy kto chce skorzystać z bezpłatnej ekojazdy elektrycznym środkiem transportu, powinien zabrać ze sobą dowód osobisty.
R.