
We wtorek po godzinie 17.00 na ulicy Kosmonautów w Knurowie doszło do zderzenia motocykla z Fiatem Cinquecento. Jak mówią świadkowie wypadek wyglądał dramatycznie, ponieważ kierujący motorem przeleciał kilka metrów w powietrzu.
bo to nie była duża prędkość, auto stało a motor widocznie widział że nie da się nic zrobić więc próbował już hamować, ale nawet jak na taką prędkość to się zdziwiłam że tak go wyrzuciło.A, jest drobny błąd, bo motocyklista wcale nie przeleciał przez auto stojące na parkingu, tylko się poturlał pod nim, uderzył głową o zderzak tego oto auta, wstał widocznie w szoku i upadł.Przleciał tylko przez te auto widoczne na zdjęciu.
Polowa motocyklistow to niestety ludze bez wyobrazni..W ubieglym tygodniu jadac rowerem zatrzymalem sie na wiadukcie przebiegajacym nad A 4....Od strony opola jakis szaleniec jechal slalomem po wszystkich pasach lacznie z awaryjnym..Byle tylko wyprzedzic..
może akurat tu mocyklista nie był winny... nie wiem nie mnie to oceniać.
Fakt faktem, że debili na motorach po samym Knurowie jeździ pełno - widać to zwłaszcza w weekendy.
Gdyby jeździli trochę wolniej i przyśpieszali tak jak przeciętni jadący kierowcy samochodów byłoby napewno mniej tego typu wypdaków (mówie przeciętni bo w samchodami też jeździ sporo buraków przekraczjących prędkość - chyba mają kompleksy - pewnie małe f.. jeżeli w ten sposób lubią się popisywać)
Ci co uważają że jechał szybko nie wiedzą jaka jest siła uderzenia zderzenia dwóch pojazdów!!!!!
biedny facet ;(
Widac, ze delikatna blacha fiacika jest prawie nietknieta ... wiec sila byla niewielka .... , motocyklista przytomny, wiec tymbardziej nie jechal szybko (a do utraty przytomnosci nawet w kasku nie jest trudno ...)
NIKT nie jest idealny i kazdy popelnia bledy, nawet te najbardziej tragiczne w skutkach .... Jestesmy ludzmi :))
Motocykl to GS500E, zaledwie 40 koni, prędkość max ok 150 km/h którą osiąga po naprawdę długim rozpędzie, w mieście nie do zrobienia. Po zniszczeniach można stwierdzić że jechał ok 60-70 km/h. Komentarze że leciał 200 może sobie taki jegomość w buty wsadzić. Sam jeżdże 200 konnym sportem a wszystkie wypadki jakie miałem były przez wymuszenie pierwszeństwa i przy prędkości 40-50 km/h.
Do @Stiv: Byłeś? Widziałeś? NIE! Więc się nie wypowiadaj, bo przez takich debili co wszystko wiedzą najlepiej później nie dość, że wszyscy motocykliści to dawcy organów to jeszcze od razu jak coś się wydarzy to ten na motorze winny. Chciałem zauważyć, że od ustalenia sprawcy jest Policja... a gdyby prędkość była taka jak pisze, to z fiata niewiele by zostało.
Kierowca Fiacika go widział i pewnie myślał że prejechać zdąży ale idjota rżną 200 na godz jak zwykle dwebile jeżdżą jak wariaci a motor nie wygłąda na 150 tylko ięcej .
@pawex
Nie bardzo rozumiem czemu tu się dziwić.
Dziwi mnie ogólnie to, że w samochodach stosowane są teraz po 6 poduszek powietrznych, ABS, ESP, obowiązkowe zapinanie zasów, a w porównaniu z motorem to i taki Cinquecento . który uwazany jest za niebezpieczny jest znacznie bezpieczny od jednośladów.
na zdjęciach wygląda to bardzo niedobrze.
Współczuję wszystkim stronom uczestniczącym w wypadku. Życzę motocykliście szybkiego powrotu do zdrowia, a kierowcy auta, aby nie bał się usiąść za kierownicę ponownie.
Prawda jest zawsze po środku!!! Fiacik wymusił, ale i motorcykiel zapewne nie mial 50km/h!!!!
Na tej drodze obowiązuje max. 50 km/h , a nie 150 ! i każdy kto mieszka przy tej ulicy ( Kosmonatów , to wiele już widział . Dlaczego nie ma wyraźnych znaków tak jak na ul. 1Maja - 40 km/h !!?? A gdzie jest monitoring ?! Te sytuacje nie są od dziś , tak się dzieje dziennie !
Motor wcale tak szybko nie jechał, wygląda ten wypadek, że jechał szybko, ale właściwie to jechał dozwoloną prędkością moim zdaniem.. No ale cóż, byłam w szoku, stało się to bardzo szybko.
Szkoda chłopaka, dobrze że żyje ale tak czy inaczej z takimi obrażeniami ma pół roku z głowy. Oby przynajmniej nogę udało się dobrze poskładać.
Możliwe... ale zasada jest prosta jeśli do zdarzenia doszło na pasie przeciwnym, to winę ponosi ten który tam nie powinien się znajdować, a w tym wypadku jest to fiat. Siła zderzenia powinna nawet nieco samochód odsunąć w tył, więc jeśli tak było to nawet na fotkach widać wyraźnie jak bardzo już wcześniej musiał wyjechać na pas którym poruszał się motor. Widać gość się zorientował w ostatniej chwili, zahamował, ale było już za późno.
@Adam bo motycykliste strasznie zaczeło zarzucać więc chyba na sam koniec hamował
Z tego co mówiła znajoma, która widziała wypadek fiacik faktycznie już skręcał, tyle że kierowca kiedy zobaczył motocykl zahamował, motor z kolei widząc co się dzieje i ze nie da rady się zatrzymać próbował minąć gościa lewym pasem i tak się zderzyli. Gdyby ten nie zahamował i skręcił, prawdopodobnie udało by się minąć fiacika lewym pasem. Dlatego uderzenie w prawy, a nie lewy bok fiata.
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.