Knurów coraz głośniej mówi o potrzebie darmowej autostrady w kierunku południowym od węzła Sośnica. Tym razem nasze miasto włączyło się do akcji "A1 za darmo!" organizowanej przez Dziennik Zachodni. Celem apelu jest doprowadzenie do zwolnienia z opłat za przejazd aut na odcinku pomiędzy węzłem Sośnica, a granicą w Gorzyczkach.
Temat zwolnienia śląskiego odcinka autostrady A1 z obowiązku ponoszenia opłat przez kierowców korzystających z tego niezwykle istotnego dla nas wszystkich korytarza komunikacyjnego, wywołuje kontrowersje już od chwili kiedy Ministerstwo Infrastruktury upubliczniło swoje plany związane z wprowadzeniem opłat.
Przypomnijmy, że wg koncepcji ministerstwa cały fragment autostrady od węzła Sośnica w kierunku do granicy z Republiką Czeską, byłby odpłatny. Dla Knurowa i jego mieszkańców oznaczałoby to więc konieczność płacenia za wjazd na A1 już na węźle zlokalizowanym w rejonie ulicy Dworcowej. Dlatego też Prezydent Miasta Adam Rams pod koniec stycznia br. wystąpił z listem otwartym do ministra Cezarego Grabarczyka z apelem o ponowne przeanalizowanie możliwości zwolnienia z opłat kierowców korzystających z autostrady na tym odcinku.
Problem ten dotyka jednak nie tylko Knurów, ale i szereg miejscowości okręgu rybnickiego oraz gminy położone na północ od węzła Bytom w kierunku lotniska w Pyrzowicach. Swoje krytyczne stanowisko w sprawie odpłatności za autostradę wyraził także Górnośląski Związek Metropolitalny, a także wielu śląskich samorządowców i parlamentarzystów.
Sytuacja jest na tyle istotna z punktu widzenia żywotnych interesów gospodarczych śląskich miast, że lokalne i regionalne media postanowiły wspomóc samorządowców szeroko zakrojoną akcją, mającą charakter kampanii społecznościowej. Organizatorem masowego zbierania podpisów pod petycją do ministra Grabarczyka została Redakcja Dziennika Zachodniego. Do akcji tej pn. "A1 za darmo!" przyłączył się także Urząd Miasta w Knurowie.