
Na węźle w Knurowie kierowcom grozi ryzyko wjechania pod prąd na autostradę A1 - zwraca uwagę "Gazeta Wyborcza". - Brakuje znaków - dodają prowadzący samochody.
Do rond dobiega wspólna jezdnia z pasami w przeciwnych kierunkach, które rozdzielono barierką z blachy. Wjazd i zjazd z autostrady leżą więc tuż obok siebie - czytamy w "Gazecie". Problem dotyczy nie tylko Knurowa, ale także innych miast, przy których zorganizowane są węzły autostrady A1. Niebezpieczne wjazdy są także w Bełku i Dębieńsku i tu kierowcy powinni zachować szczególną uwagę.Niektórzy kierowcy faktycznie mają niewyobrażalny talent do wjeżdżania w miejsca, w które większość by nie wjechała. Chociaż z drugiej strony nie na takich wjazdach ludzie wjeżdżali pod prąd na autostradę.
Jak postawią bramki, to taki delikwent daleko nie zajedzie - najwyżej do bramek :)
ja takiego problemu nie dostrzegam, tylko idiota za kółkiem może sie tak pomylić
nie wiem jak tam mozna wjechac pod prad?
Trochę nie rozumie tego problemu, może ktoś rozwinać tezę??
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.