Ponad 40 samochodów zderzyło się we wtorkowy poranek na autostradzie A4. Do zdarzenia doszło między zjazdami na ulice Rybnicką oraz Daszyńskiego w Gliwicach. Dwie osoby poniosły śmierć, trzy zostały poważnie ranne. Akcja ratownicza zakończyła się przed południem, do późnych godzin wieczornych trwało jednak sprzątanie miejsca wypadku.
Zamknięty odcinek autostrady A4Fot. Policja
Gigantyczny karambol i zablokowana drogaJak informują policjanci na miejscu doszło do 5 zdarzeń, które złożyły się w bardzo dramatyczny obraz. W pierwszej kolejności zderzyło się 9 samochodów, a następnie wpadały na siebie kolejne auta.
Obliczono, że ostatecznie zderzyły się aż 42 samochody, to 4 tiry oraz kilkanaście samochodów ciężarowych i osobowych.
Dwie osoby zginęły. Ofiarą jest mężczyzna jadący lawetą i pasażerka samochodu osobowego. Mamy też kilka osób rannych, przewiezionych już do szpitali – powiedział radiu TOK FM Marek Słomski, rzecznik Policji w Gliwicach.
Wypadek wydarzył się w gęstej mgle oraz na śliskiej nawierzchni. To właśnie warunki pogodowe mogły być główną przyczyną zderzenia pojazdów. Wiadomo, że w wypadku w kierunku na Wrocław jako pierwszy hamował tir wjeżdżający w gęstą mgłę, która w tym miejscu utrzymuje się dość często. Kolejne auta dobijały do będących przed nimi.
Po godzinie 12.00 został częściowo przywrócony ruch w stronę
Katowic, ostatecznie jezdnię otworzono ok 16.00 Odblokowanie trasy na Wrocław zajęło o wiele więcej
czasu, a utrudnienia trwały do późnych godzin wieczornych, ponieważ to tam były ofiary śmiertelne oraz ranni. Konieczne było sporządzenie dokładnej dokumentacji miejsca wypadku.
Korki w Gliwicach, Zabrzu oraz KnurowieZe względu na wypadek utworzyły się gigantyczne korki. Jadący od strony Katowic kierowani byli do Rudy Śląskiej oraz Zabrza, natomiast ruch od strony Wrocławia w dużej części, został przeniesiony na DK88. Korkowała się również droga Gliwice – Rybnik, gdyż kierowcy nie mogąc zjechać na autostradę blokowali się przy wjeździe do miasta.
Jak informowali nasi czytelnicy wielu kierowców próbując ominąć wjazd do Gliwic, wybrali od razu autostradę A1, a to z kolei doprowadziło do zwiększonego ruchu w Knurowie. Korki tworzyły się na ulicach Niepodległości, 1 Maja oraz Dworcowej.
Pechowy odcinek autostradyTo wyjątkowo feralny odcinek autostrady A4. Przypomnijmy 5 grudnia w tym samym miejscu doszło do zderzenia 12 aut - 7 osób przewieziono do szpitala, natomiast 23 grudnia w karambolu uczestniczyły 33 auta - 10 osób było rannych.
R.
Komentarze:
Gość: kerA | 07.01.2011 06:19
"avalanch" to nie była kwestia trzymania nogi na gazie ponieważ uczestniczyłem w tym karambolu gdzie widac mój samochód na zdjęciu . To była kwestia sekund ... w kierunku Wrocławia usłyszałem na radiu CB ze jest karambol i droga zablokowana , zatrzymalismy samochody a cóż kierowca TIRa (węgier) nie uslyszał (raczej i tak nic by z tego polskiego gadania nie zrozumiał) bądź przysnęło mu się i kaboom trwało to około 3-4 sekund od momentu zatrzymania sie .
Gość: alicja | 04.01.2011 17:41
strasznie to wygląda
Gość: gliwiczanic | 04.01.2011 16:38
Niestety, ale okolice poligonu są bardzo wilgotne. Przy drodze technicznej stoją cały czas małe bagna. O mgły w tym rejonie nie trudno...
King | 04.01.2011 15:50
Dopiszcie, że w Knurowie są korki, bo wiele osób próbuje uniknąć korka, jadąc przez nasze miasto. Poza Rybnicką zakorkowana jest Dworcowa, a dopiero powoli wszyscy wychodzą z pracy, więc można spodziewać się, że będzie jeszcze gorzej.
Gość: kierowca | 04.01.2011 14:19
rano byla ogromna mgla, a ludzie pedzili jak szaleni do pracy. tak jest codziennie, tragedia byla tylko kwestia czasu.
Gość: wicia | 04.01.2011 13:48
czy mozecie sprawdzic czy zginal lub jest ranny ktos z Knurowa?
Gość: Leszek | 04.01.2011 13:25
Dziś warunki były rzeczywiście kiepskie.
Gość: marek | 04.01.2011 13:14
Ten odcinek rzeczywiście ma coś w sobie... często tam jeżdżę i wiele razy była już mgła a do tego oblodzona nawierzchnia. Podobnie jest przez węzłem Sośnica od strony Rybnickiej.
Gość: smutek | 04.01.2011 13:08
[*]
Gość: avalanch | 04.01.2011 12:04
Że ci ludzie nie umieją się nauczyć to nie pierwszy raz kiedy na A4 dochodzi do karambolu we mgle bo tak ciężko zdjąć tą nogę z gazu pal licho że się człowiek do pracy spóźni czy cokolwiek innego ale dojedzie a wieczorem wróci do rodziny.