
Ostatni weekend przed świętami bożonarodzeniowymi to zazwyczaj czas świątecznych zakupów. Czy w tym okresie odwiedzamy duże hipermarkety, czy raczej małe okoliczne sklepiki, a może wolimy jarmarki i targowiska? Czekamy na Wasze opinie w ankiecie i w komentarzach!
może nie każdy wierzy? może to jest po prostu dobry pretekst kiedy może się spotkać z dawno niewidzianą rodziną/przyjaciółmi? i dlaczego nie mozna przy tym dobrze zjeść?
brr kutia.. :< nigdy nie zbezcześci mojego stołu wigilijnego - to miejsce na m.in. moczkę i makówki :))
Górniku, a gdzie Twoja wiara, gdzie Twój Chrystus w tej szopce zakupowej?
Była wypłata i Barbórka, w perspektywie "czternastka" i następna wypłata. Kto mi zabroni napchać cały koszyk? Na całym świecie święta to okres wypasu to czemu mam sobie odmawiać. Kupiłem 5 karpi zaraz po wejściu do sklepu a potem 2 godz. spokojnych zakupów. Teraz sobie tydzień popływają w wannie. Oczywiście 12 potraw i obowiązkowo kutia i inne przysmaki z mojego regionu a nie jakaś tam moczka czy makówki.
Popieram Panią, która napisała bardzo trafny post.Otóż Pan Jezus nie przyszedł na świat po to abyśmy się obżerali, a większość tak robi.
mowie wam, ze w duzych sklepach wcale nie jest taniej - nie wiem po co tam jezdzicie
W tym dniu w skromnej stajence narodził się Jezus i zamiast podejść do tego duchowo, to robimy z tego święta szopkę i to nie bożonarodzeniową. Sama robię zakupy, ale nie przesadzam, może dlatego, że nie stać mnie na wiele rzeczy. A jak widzę wózki napchane po brzeg, to zaczynam mieć wrażenie, że ludzie zapomnieli, że w tym dniu należy czcić Boga, a nie pełne talerze. To tyle.
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.