Dzień i noc trwa walka z wodą, która zalewa Przyszowice. Obecnie wydaje się być wygrana, jednak wiele rodzin i tak ucierpiało. Część domów zalana jest niemal po dach. Mieszkańcy, pomagają sobie nawzajem i jednoczą się w trudnych chwilach.
Wielu mogło by się uczyć od mieszkańców Przyszowic, tego jak reagować i współpracować ze sobą w trudnych chwilach. Obecnie, kto może, pracuje przy zabezpieczaniu wałów przeciwpowodziowych. Podział obowiązków jest prosty: jedni układają worki, inni sypią do nich piasek, jeszcze kto inny zajmuje się pompowaniem wody i pomocą już poszkodowanym. Nie brakuje też wsparcia dla pracujących, co jakiś czas ludzie przynoszą termosy z kawą i ciepłą herbatą, są również posiłki.
W takich momentach widać jak ludzie dobrze się znają i jak potrafią pomóc jeden drugiemu – mówią przyszowiczanie.
To niesamowite, jak wiele osób zaangażowało się w ratowanie miejscowość. Pracujący na wałach często sami nie są bezpośrednio zagrożeni podtopieniem, jednak nie zapominają o sąsiadach. W akcję ratowania włączyli się również przedsiębiorcy, którzy użyczają sprzętu i materiałów.
Walka jeszcze się nie zakończyła i może potrwać długo, bo prognozy zapowiadają deszcz do piątku. Ważne jednak, aby w tak trudnych momentach pamiętać nie tylko o sobie, ale również o innych.
Mimo tragicznych okoliczności, to co dzieje się w Przyszowicach jest naprawdę piękne!
Zobaczcie zdjęcia z pracy na wałach oraz z zalanych miejsc w Przyszowicach.
R.