Polscy bokserzy okazali się zdecydowanie lepsi od Amerykanów podczas gali bokserskiej w Knurowie. Wygrali 14:4, choć często większą uwagę niż walki przyciągała postać Andrzeja Gołoty obecnego w roli "gościa honorowego" imprezy. Zapraszamy na fotorelację z tej wielkiej imprezy.
16 stycznia w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Szczygłowicach odbył się mecz bokserski pomiędzy reprezentacjami Polski i Stanów Zjednoczonych. Na ringu zobaczymy osiemnastu pięściarzy, w tym dwie kobiety.
Już w pierwszym pojedynku w wadze do 64 kg walczyły panie. Lepsza okazała się Magda Stelmach, która 3:0 pokonała Kristin Gerhard. W kolejnej walce, mężczyzn w wadze do 57 kg, Mateusz Mazik jednogłośnie wygrał z Adrianem Marshem. Także trzecie spotkanie (do 60 kg) pomiędzy Michałem Syrowatką i Jose Arambulą zakończyło się takim wynikiem na korzyść naszej reprezentacji.
Przy wyniku 3:0 na korzyść Polski w całym meczu, do pracy zabrali się Amerykanie. Wpierw w wadze do 69 kg Alex Martin pokonał Kamila Szeremetę 3:0, a Paul Littleton (waga do 75 kg) w takim samym stosunku Macieja Adamiaka. Losy mógł odmienić także inny pojedynek w wadze do 75 kg pomiędzy Michałem Łoniewskim i Jonathanem Manosem, ale w tym przypadku lepszy okazał się Polak, który wygrał 2:1.
W kolejnych walkach już lepsi byli Polacy. Włodzimierz Letr w kategorii do 81 kg nie dał szans Marcowi Allenowi, wygrywając 3:0. Cios Krzysztofa Zimocha zmusił sędziego do przerwania jego pojedynku w wadze do 91 kg z Robertem Jekabsonem, gdy ten drugi nie był już w stanie kontynuować walki, a Marcin Jerzyk (w wadze +91 kg) rozbił Joaquinna Sancheza.
Ogromne emocje wzbudzała także obecność Andrzeja Gołoty i
Sama Colonny. Choć ten pierwszy rękawic tego dnia nie założył to i tak
mógł spodziewać się gorącego przyjęcia przez knurowską publiczność.