Czwarta kolejka MLPNH stała pod znakiem niespodzianek. Punkty stracili faworyci rozgrywek - EFS i Intermarche. Ci pierwsi pomimo, że od pierwszej minuty spotkania prowadzili, ulegli Veritaksowi Gumiland 1:3. Warto dodać, że dla Veritaksu była to pierwsza wygrana, a przed meczem z EFS-em drużyna ta strzeliła zaledwie dwa gole. Potwierdziła się jednak zasada, że zespołowi EFS-u wyraźnie nie leży zespół braci Nowosielskich, z którym faworyt przegrał już po raz czwarty w historii.
Zespół Intermarche po dobrym i wyrównanym pojedynku zremisował z FC Apinex Czerwionka. Intermarche straciło pierwsze punkty w tym sezonie, a Apineks zdobył pierwszy punkt. Z potknięć swoich rywali skorzystał Vibovit, który ograł po dobrym meczu reprezentację knurowskiej młodzieży Intermarche A i prowadzi samodzielnie w tabeli. W meczu dwóch ostatnich drużyn padł remis. Tym samym obie ekipy przedłużyły swoje mało chlubne serie meczów bez wygranej. Nacynianka ma ich na koncie dwanaście, a Team Stalmet jedenaście. Ciekawostką tej kolejki są aż trzy remisy. Dla porównania - w całym poprzednim sezonie wynikiem nierozstrzygniętym zakończyły się tylko dwa spotkania.Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.